Dariusz Orwat, absolwent Akademii Sztuk pięknych we Wrocławiu. Malarz, grafik, fotograf, ilustrator, bricoler (artysta majsterkowicz, twórca wielu “dadaistycznych cacuszek”), idealista-dadaista, performer, autor wielu performanców w klimacie humoru absurdu, autor kilku scenografii oraz wielu kostiumów, kilku filmów w stylu Slapstickowym, przez wiele lat ilustrator Wysokich obcasów Gazety Wyborczej.
W swojej twórczości stosuje humor absurdu jako metodę pozwalającą przekraczać ograniczenia wynikające z powszechnej w naszej kulturze tendencji posługiwania się przede wszystkim umysłem racjonalnym. Uprawianie humoru absurdu działa ożywczo na umysł, właściwie utrzymuje go w stanie jak po trzech lampkach szampana! Natomiast uprawianie dadaizmu połączone z praktyką jogi może przynieść jeszcze bardziej ciekawe rezultaty! Chodzi o to, że artysta, który traci przestrzeń w umyśle, w której mogą pojawiać się te wszystkie cudne wizje, zaczyna tworzyć dzieła przypominające klopsy w sosie pomidorowym! (a czuły kochanek przeistacza się w pierdołę).Najbardziej ekscytujący moment w twórczej pracy to ten kiedy w głowie nagle pojawia się jakiś znakomity pomysł! Jest to moment w którym doświadcza się szampańskich bombelków świadomości w kosmicznej przestrzeni swojego umysłu! Oczywiście nie tak łatwo jest się uwolnić od tych wszystkich problemów i zrelaksować na tyle by doświadczyć tego rozkosznego stanu (chiałoby się oczywiście żeby taki stan trfał permanentnie!). Najczęściej zachowujemy się jak stare pierdoły, jakbyśmy w sylwestrową noc opychali się w bufecie nieświeżymi klopsami!
Orwat Dariusz